Protest we Władysławowie. AgroUnia i właściciele jednostek rybołówstwa rekreacyjnego zablokowali drogę na Półwysep Helski | ZDJĘCIA, WIDEO

Kilka godzin trwała sobotnia blokada jedynej drogi na Półwysep Helski. Rolnicy skupieni wokół AgroUnii i armatorzy rybołówstwa rekreacyjnego protestowali w ten sposób przeciwko decyzjom rządu.

R E K L A M A

To był już drugi protest armatorów jednostek rybołówstwa rekreacyjnego zorganizowany w czasie wakacji 2021, który odbył się na przejściu dla pieszych we Władysławowie (koło Biedronki). Tym razem do tej grupy zawodowej dołączyli też rolnicy skupieni wokół AgroUnii, której lider przyjechał nad morze.

– Policjanci zatrzymali nasze ciągniki, które miały symbolicznie wziąć udział w proteście – mówił we Władysławowie Michał Kołodziejczak.

Rolnicy wsparli armatorów jednostek rybołówstwa rekreacyjnego, którzy nie mogą zarabiać, wożąc wędkarzy na połowy dorsza.

Ci chcą, by rząd wypłacił im ok. 150 mln zł na zezłomowanie kutrów albo przebranżowienie ich. To gwarantowało porozumienie podpisane w styczniu 2020 z Markiem Gróbarczykiem, ministrem gospodarki morskiej. Ale rząd się niego nie wywiązał.

Sztab Kryzysowy Armatorów Rybołówstwa powrócił więc do protestów. Pierwszy raz w wakacje armatorzy zablokowali jedyny wjazd oraz wyjazd z Półwyspu Helskiego. Teraz akcję powtórzyli.

Protestujemy drugi raz i chyba będziemy protestować dalej jeżeli nikt z nami nie będzie rozmawiał. Mamy nadzieję, że tak będzie, choć na razie nie ma odzewu z żadnego ministerstwa.

Aleksander Cichosz, właściciel łodzi wędkarskiej, członek Sztabu Kryzysowego Rybołówstwa Rekreacyjnego

Za pierwszym i drugim razem do Władysławowa przyjechała ok. 40 osób. Niewiele, ale wystarczyło, by na trasie na bałtyckie plaże i do morskich kurortów zaczęły się tworzyć korki.

– To pierwszy strajk solidarnościowy, ale takich akcji będzie więcej – mówił Michał Kołodziejaczak. – Mamy wspólny problem, bo my nie możemy uprawiać swoich pól, a oni łowić.

Władysławowo: AgroUnia i armatorzy zablokowali drogę na Półwysep Helski

Fot. s

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *